alek-ewa2
  Norwegia - Lillehammer
 


Norwegia



Ostatnie dwa odcinki podrozy prowadzily nas z Geiranger przez Lom i Lillehammer do Oslo, gdzie konczyla sie juz sie nasza wycieczka



Po szczesliwym pokonaniu karkolomnej czesci drogi Trolii, zatrzymalismy sie na jej najwyzszym odcinku, nad jeziorem Djupvatnet



Jezioro to polozone jest ponad 1000 metrow nad poziomem morza i otaczaja go zasniezone pagorki



Snieg lezal tez przy samej wodzie, wiec mielismy okazje jeszcze raz tego lata sie nim pobawic



  Po drugiej stronie parkingu ochodzila stroma droga prowadzaca na gore Dalsnibba, na ktorej szczycie znajdowal sie punkt widokowy



Niestety jednak my sie tam nie wybieralismy i przyszlo nam jechac nie szczytem, ale raczej srodkiem gory, ktoredy prowadzil pobliski tunel



Wkrotce tez krajobraz zmienil sie na bardziej lagodny



A rwaca rzeka, wzdluz ktorej dosc dlugo jechalismy i ktora pedzila juz nie w strone zachodnich fiordow, ale w na poludniowy wschod Norwegii, zaprowadzila nas do miejsca nastepnego przystanku



Bylo nim male, historyczne  miasteczko Lom lezace nad rzeka Bovra, tuz przy jej ujsciu do rozlewiska duzo wiekszej rzeki Otta



Oprocz pieknego polozenia, jego najwieksza atrakcja jest Lomo Stave Church, czyli tamtejszy kosciol klepkowy



Pochodzi on z 1158 roku, bedac tym samym jednym z najstarszych kosciolow w Norwegii



W XVII-tym wieku zostal on poszerzony i rozbudowany



  I z tego tez okresu pozostalo w nim wiele religijnych malunkow i rzezb



A uzywany jest do dzis i nawet bylismy swiadkami przygotowan do tradycyjnej ceremonii slubnej, jaka sie miala w nim odbyc



Glowna czesc miasteczka lezy po drugiej stronie rzeczki



  A dostac sie tam postanowilismy idac przez stary, drewniany most



Przy okazji mielismy z niego piekny widok na kosciol z jednej strony



A z drugiej na male wodospady jakie tworzyla bardzo szybko plynaca tam rzeka



Tuz nad woda natknelismy sie na domki kampingowe, czekajace na turystow



A potem skierowalismy sie do centrum miasteczka



Nad ktorym dominowal nowoczesny, ale bardzo stylowy budynek miejscowego urzedu



Przed nim zas specjalnymi platformami przelewaly sie wody lokalnej fontanny



Nie byla to jednak byle jaka woda, gdyz podobno jest ona oficjalnie uznana za najlepsza wode w Norwegii



A na strazy tej wspanialosci stal dzielny trol przebrany za Wikinga



A w ogole to cale miasteczko bylo bardzo turystycznie nastawione i w stylowych domach urzedowaly restauracje, bary i kawiarnie



Czy tez inne jadlodalnie, niektore nawet majace nazwy o dziwnie poskim brzmieniu



Na koniec naszej wedrowki po Lom dotarlismy jeszcze do tamtejszego museum



Ale czasu wystarczylo nam tylko na obejrzenie jednego ze starych pomieszczen farmerskich stojacego tuz obok



Poniewaz mozna bylo wejsc do srodka, wiec nie omieszkalismy skorzystac z okazji



Znajdowalo sie tam wiele eksponatow z dawnych czasow



Ktore pewnie skrzetnie pozbierano z okolicy



Dalsza nasza droga wiodla wsrod pieknej scenerii, czesciowo brzegiem jezior, w ktorych odbijaly sie okoliczne pagorki



A czesciowo wspinala sie w gore otoczona zielonym lasem i ukrytymi w nim malowniczymi wioskami



Po niecalych 2 godzinach jazdy dotarlismy do kolejnego historycznego miasteczka o nazwie Kvam



Gdzie rowniez znajdowal sie uroczy kosciolek, ale duzo mlodszy, bo z 1952 roku



W 1940 roku miejscowosc ta byla swiadkiem bitwy miedzy Niemcami a Anglikami



I znajduje sie tam brytyjski cmentarz wojskowy



Naszym punktem docelowym tego dnia bylo Lillehammer, gdzie mielismy przenocowac




W Lillehammer bylismy juz z poprzednia wycieczka, ale wlasciwie widzielismy wtedy tylko skocznie narciarskie



Tym razem tez tam skierowalismy swoje pierwsze kroki



Ale byla to bardzo krotka wizyta, dobrze wiec, ze poprzednim razem udalo nam sie wyjechac na gore



Teraz moglismy tylko rzucic okiem na calosc obiektow sportowych i na lezace u ich stop miasto



Na ktorego ulice ruszylismy zaraz po zakwaterowaniu sie



Lillehammer okazalo sie bardzo uroczym miasteczkiem



Do dzis pamietajacym Olimpijskie Igrzyska z 1994 roku



Pmieta ono tez norweska pisarke Sigrid Undset, ktora zdobyla Nagrode Nobla w dziedzinie literatury w 1928 roku, a ktora mieszkala rowniez w Lillehammer i tam tez zmarla



A tak poza tym to Lillehammer jest po prostu slicznym miasteczkiem zagubionym w gorach



Ktore podobno jeszcze ladniej wyglada zimowa pora, a zwlaszcza w okresie swiatecznym



Jedyny problem to, ze wtedy nie kwitna te piekne kwiaty w miejskim ogrodzie



A woda w tym malym bajorku jest tez zamarznieta



Po krotkim spacerze po parku dotarlismy pod dominujacy nad nim luteranski kosciol



I otaczajacy go cmentarz, bardzo zreszta schludny i zadbany



Potem zaglebilismy sie w mniejsze uliczki



Docierajac az do znajomej nam jadlodajni



Wracajac zas w strone centrum znalezlismy sie na jakims duzym placu, przy ktorym wyrastal stary budynek, prawdopodobnie ratusz



A tuz obok znajdowal sie nowoczesny obiekt bedacy muzeum sztuki



Idac dalej co krok napotykalismy konstrukcje zwiazane z Olimpiada w 1994 roku



Choc ten szalony narciarz, patrzac na jego stroj, wcale nie wygladal na olimpijczyka i jak sie pozniej dowiedzielismy jest on postacia historyczna z 1206 roku



Kiedy to podczas walk miedzy dwoma rodami, uciekal on przez gory z Lillehammer do Nidaros (Trondheim) z 2-letnm, przyszlym krolem Hakonem Hakonsonem pod pacha



Podczas naszego dalszego spaceru dotarlismy nad mala rzeczke



A potem na jakas kolejna, bardzo kolorowa ulice handlowa



A wszedzie bylo bardzo czysto i schludnie tylko pusto, choc jeszcze nie bylo az tak bardzo pozno



W swojej wedrowce natknelismy sie rowniez na ten oto traktor, ktory bardzo sie nam spodobal, bo w zyciu sie nie spodziewalismy, ze sprzet gospodarczy mozna pomalowac tak razacym kolorem



Po powrocie do hotelu oddalismy sie chwili relaksu przed naszym jutrzejszym, ostanim odcinkiem wycieczki



Nastepnego dnia, jak zwykle zerwalismy sie wczesnym rankiem i ruszylismy dalej, zatrzymujac sie tylko w jednym, ale bardzo waznym dla historii Norwegii miejscu



Bylo nim niewielkie miasto Eidsvoll, gdzie w w posiadlosci zwanej Eidsvollsbygningen swoim wiekiem siegajacej drugiej polowy XVIII-go stulecia, ogloszona zostala niepodleglosc Norwegi, wybrany krol i podpisana jej konstytucja



Wlascicielem tej posiadlosci byl w tym czasie Carsten Anker, ktorego pomnik znajduje sie w ogrodach



Po ktorych zrobilismy sobie krotki, ale bardzo przyjemny spacer



Poniewaz niestety do tego miejsca dotarlismy jeszcze przed otwarciem muzeum, ktore tam sie teraz znajduje



Udalo sie nam tylko przygladnoc przewoznej bibliotece, ktora juz otworzyla swoje drzwi



A takze uwiecznic nasze postacie wsrod rzadzacej elity, ktora w 1814 roku zadecydowala o losie tego kraju

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 6 odwiedzający (98 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=