alek-ewa2
  Transylwania - Alba Julia i Hunedoara
 


Rumunia



Na ostatni dzien naszej podrozy po Rumunii zostaly nam jeszcze dwie atrakcje, z ktorych pierwsza bylo starozytne miasto Alba Julia


    Alba Julia

Byla ona waznym centrum politycznym, ekonomicznym i spolecznym historycznej krainy Dacji, a od czasu przejecia jej przez Rzymian stala sie stolica tej juz romanskiej prowincji, natomiast w pozniejszych latach od 1541 do 1690 byla tez stolica Siedmiogrodu



W 1690 roku Alba Julia stala sie czescia monarchi Habsburskiej a w latach 1716 - 1735 zostala wybudowana tamtejsza siedmio bastionowa forteca Alba Carolina



Dotarlismy tam wczesnym rankiem, wiec jeszcze nie bylo nawalu turystow



Zanim jednak udalismy sie do fortecy, niedaleko parkingu odkrylismy jakies starozytne kazamaty czy katakumby



Do ktorych wstapilismy na chwilke, a przynajmniej do tej ich czesci, ktora byla otwara



Potem jednak ruszylismy w strone fortecy czyli tzw gornego miasta



I wkrotce dotarlismy do miejsca gdzie potezne mury odgradzaly miasto od reszty swiata



Do jego wnetrza prowadzil dlugi drewniany most wiodacy nad dawna fosa kiedys wypelniona woda



Po chwili i my znalezlismy sie na moscie



Skad moglismy podziwiac ogrom fosy  i obecne jej piekne zagospodarowanie



Do miasta weszlismy brama nr IV przecinajaca na wylot potezne mury obronne



Na powyzszym schemacie jest to miejsce w gornej jego czesci, oznaczone numerem 3



Po przejsciu murow znalezlismy sie na duzym placu



Zdominowanym przez jakas wysoka wieze



Nasza trasa zwiedzania wiodla jednak najpierw pod najstarszy obiekt znajdujacy sie w tym miejscu


              
Ktorym byla rzymskokatolicka katedra sw Michala pochodzaca z polowy XIII-go stulecia, bedaca nie tylko najstarsza, ale tez najdluzsza katedra Rumunii



Zbudowana ona zostala w romansko - gotyckim stylu, na miejscu poprzedniej XI -to wiecznej bazyliki romanskiej zniszczonej w 1241 roku przez Mongolow



I jest jednym z najcenniejszych zabytkow Siedmiogrodu



W Kaplicy Krolewskiej znajduja sie nagrobki krolowej Wegier Isabeli (corki Zygmunta Starego) oraz jej syna Jana Zygmunta Zapolyi, ksiecia siedmiogrodzkiego



A w poludniowej nawie swiatyni znajduja sie groby przedstawicieli wybitnego wegierskiego rodu Hunyadych



Po wyjsciu z katedry skierowalismy sie w strone kolejnego kosciola, ktorego kontury widoczne byly niedaleko



Zeby jednak do niego dojsc trzeba bylo wrocic wzdluz kruzgankow otaczajacych dziedziniec na ktorym sie znajdowal
 
 
            
A prowadzila na niego brama pod wysoka, 58 metrowa wieza dzwonnicza, przy ktorej staly dwa popiersia, a jedno z nich przedstawialo rumunska krolowa Marie



A to widok z gory na ten ogromny plac otoczony dlugimi galeriami, na ktorym stanela cerkiew



Zbudowana ona zostala w latach 1921-1922 i w roku jej ukonczenia, na jej dziedzincu odbyla sie koronacja wladcow zjednoczonej Rumunii, krola Ferdynanda i krolowej Marii



Jednym z wazniejszych elementow wystroju kosciola jest oczywiscie wspanialy debowy ikonostas, misternie malowany i rzezbiony



Polaczony z lukiem trimfalnym, ktory jest czescia bogato ozdobionego we freski sufitu



A na glownej kopule spoglada w dol postac Chrystusa



Po wyjsciu na zewnatrz przystanelismy na chwile, aby jeszcze raz przygladnac sie eleganckim galeria otaczajacym dziedziniec



Spojrzelismy tez w strone pieknej wiezy dzwonniczej, strzeliscie wspinajacej sie w gore



Potem jednak skierowalismy sie do tylnego wyjscia, w strone glownego placu miasta, mijajac po drodze Muzeum Zjednoczenia



Tuz obok, na placu z tylu katedry Sw Michala, znalezlismy pomnik Michala Walecznego, bedacego jedna z najbardziej znaczacych postaci w Rumunii, ktory na przelomie XVI i XVII go wieku po raz pierwszy zjednoczyl pod swoim berlem trzy glowne czesci dzisiejszej Rumunii, a mianowicie Woloszczyzne, Moldawie i Transylwanie



A to juz glowny plac gornego miasta, przy ktorym znajduje sie ufundowany w 1991 roku Uniwersytet 1 Decembre 1918, ktorego nazwa pochodzi od daty ostatecznego zjednoczenia Rumunii poprzez polaczenie jej z Transylwania



Pekniety dzwon z ludzkimi glowami rowniez symbolizuje to polaczenie



Idac dalej dotarlismy do przeciwleglego konca miasta



A wyszlismy z niego brama III, jedna z glowniejszych i najpiekniejszych bram cytadeli



Idac jeszcze troche dalej przeszlismy ogromny plac



Ktory konczyl sie tarasem widokowym na dolna czesc miasta



Stal na nim rowniez 22.5 metrowy obelisk wzniesiony w 1937 roku dla upamietnienie narodowych bohaterow rumunskich : Horea, Closca i Crisan



A to juz widok na to miejsce z lotu ptaka



Po chwili ogladania pieknych widokow wrocilismy pod mury obronne



A idac wzdluz nich moglismy podziwiac ich potezna konstrukcje



Poniewaz cytadela miala ksztalt fortecy gwiazdy, wiec mury te ciagnely sie na przestrzeni kilku kilometrow



A od walow obronnych oddzielone byly szerokim rowem, utrudniajacym ich zdobycie



Po krotkim spacerze dotarlismy do podziemnego przejscia w walach



I dostalismy sie na dno rowu dzielacego te dwa elementy obronne



Obecnie spacer tamtedy byl bardzo przyjemny, bo teren zostal naprawde ladnie zagospodarowany



Na swojej drodze napotkalismy kolejne mosty prowadzqace do cytadeli



A takze baterie armat z dawnych czasow



Ogromne mury mialy bardzo nieregularne ksztalty utrudniajace zdobycie fortecy



A nad nimi mozna bylo dostrzec wieze najwyzszych budowli w miescie czyli wieze katedry rzymskokatolickiej, wieze dzwonnicza i kopuly cerkwi prawoslawnej



Wkrotce tez dotarlismy do bramy wejsciowej, ktora wchodzilismy do miasta



A po nastepnej chwili znalezlismy sie na moscie i tam niestety musielismy juz pozegnac sie z tym niesamowitym miejscem



Nie bylo jednak czasu na placze bo przed nami byl jeszcze jeden wspanialy obiekt, Zamek Corvin
 
    Hunedoara

Jest to gotycko renesansowy zamek w Hunedoara zaliczany do najwiekszych zamkow w Europie



Zwany jest on takze Zamek Hunyad, gdyz zostal zbudowany na rozkaz Johna Hunyadi w 1446 roku i przez jakis czas pozostawal pod zarzadem jego rodziny, pozniej jednak dosc czesto zmienial wlascicieli



Powstal na miejscu niewielkiej twierdzy na skale ponad rzeka Zlati, a calosc kompleksu zawierala 2 pierscienie murow obronnych, zamek wlasciwy oraz kaplice



Dostac sie do niego mozna bylo przez wysoki i kiedys zwodzony most



Na niego tez skierowalismy swoje kroki zostawiajac za soba zewnetrzne wzmocnienia, gdzie teraz znajdowal sie parking



W XIX tym wieku zamek ucierpial w skutek licznych pozarow, ale zawsze zostawal odbudowywany



Jest on obecnie jednym z najlepszych przykladow gotyckiej architektury obronnej na obszarze historycznych Wegier



Chociaz byl on tylko ufortyfikowana rezydencja krolewska i nigdy nie spelnial funkcji czysto militarnych



Podczas naszej tam wizyty trwaly w nim rowniez jakies prace renowacyjne



Mimo to udalo sie nam przejsc po jego sredniowiecznych korytarzach



Bylismy w stanie tez rzucic okiem na stara kaplice zawierajaca jakis grobowiec



Kamienne kruzganki otwarte byly zarowno na wewnetrzyny dziedziniec



Jak rowniez mozna bylo wyjrzec na zewnatrz tej trudno dostepnej twierdzy



Udalo sie nam tez zagladnac do kilku sal zamkowych



Ktorych okna wychodzily na glowny dziedziniec



Po chwili bladzenia po zamkowych zakamarkach zeszlismy na dol, gdzie trwaly jakis prace remontowe
 
 
              
Po chwili wyszlismy wiec na zewnetrzne tarasy po drugiej stronie tej ogromnej budowli



Pod nami zauwazylismy jakies kolejne stare mury odkopane pewnie podczas najnowszych rekonstrukcji zamku

 
             
A nad naszymi glowami dominowaly jego potezne wieze



Idac jeszcze dalej dotarlismy na zewnetrzne blanki



Z ktorych rozposcieral sie rozlegly widok zarowno na umocnienia broniace dostepu na most wejsciowy



Jak i rysujace sie w oddali miasteczko



A to jeszcze jeden obronny taras, na ktory udalo nam sie dotrzec



Z ktorego mozna bylo obserwowac nadciagajacego wroga



W drodze powrotnej przeszlismy jeszcze raz monumentalnymi korytarzami



Zatrzymalismy sie takze na chwilke na dziedzincu przy glebokiej na 28 metrow studni, ktora tureccy wiezniowie kopali przez 15 lat



No i na koniec wstapilismy do malego muzeum, do sali tortur



Gdzie jednym z eksponatow bylo Madejowe Loze



A to jeszcze kolorowa makieta tego wspanialego zamku



No a to juz ostatni rzut oka na jego sredniowieczne mury i niestety czas byl ruszac w droge powrotna do Polski

 

Przerywana tylko od czasu do czasu na wyporostowanie nog podczas obowiazkowych kolejek w przydroznych wygodkach

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 8 odwiedzający (37 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=