alek-ewa2
  Fiji - Suva
 


Fiji



Na Fiji odwiedzilismy trzy punkty zaznaczone na tej mapce na czerwono, ktore sa bardzo czesto wizytowanymi miejscami przez wycieczkowe statki


    Suva

Najpierw zameldowalismy sie w Suvie, bedacej stolica tego kraju, w ktorej bylismy juz po raz czwarty, a ostatnio kilka miesiecy wczesniej



Gdy zblizalismy sie do wyspy Viti Levu, na ktorej ulokowalo sie to miasto, juz z daleka witalo nas charakterystyczne pasmo gorskie



Zamykajace horyzont po przeciwnej stronie zatoki



A na brzegu, tym razem orkiestra reprezentacyjna nie zawiodla i chlopcy grali i maszerowali jak sie patrzy



A oprocz tego mieli przygotowany caly ukald choreograficzny, ktorym witali przybijajacy statek i ktory rzeczywiscie wykonany byl z wielka precyzja


Zacheceni tym wspanialym powitaniem ruszylismy znowu na znane nam juz dobrze ulice miasta



I jak to zwykle bywa, ze najczesciej wraca sie w najbardziej atrakcyjne miejsca, wiec i my znalezlismy sie po raz kolejny w zielonym parku nad morzem



Gdzie maly basenik dla dzieci byl wlasciwie fontanna, w ktorej podczas wiekszych upalow mozna bylo sie pochlapac



Park wzial swoja nazwe od imienia fijijskiego wodza, uczonego, zolnierza i polityka zyjacego w latach 1888 - 1958, ktory staral sie zbudowac podstawy wolnego panstwa fijijskiego, a jego wizja niepodleglosci Fiji zostala wdrazona w zycie po uzyskaniu przez nie niepodleglosci w 1970 roku



Idac dalej wzdluz glownej ulicy dotarlismy do rozlozystego budynku, bedacego nie tylko siedziba parlamentu, ale mieszczacym w sobie rowniez biura premiera kraju, a takze kilka ministerstw i sad najwyzszy



Obiekt ten zbudowany zostal w stylu art deco, a oddany do uzytku jeszcze za czasow kolonialnych w 1939 roku i przed jego frontem stoi dumna postac Ratu Sukuna



Drugi pomnik umieszczony przed parlamentem to Ratu Seru Epenisa Cakobau, ktory bedac jednym z bardziej znaczacych wodzow fijiskich nie tylko zjednoczyl walczace ze soba plemiona i stworzyl krolestwo Fiji, ale takze w 1854 roku przyjal chrzescijanstwo i obalil kanibalizm



Naprzeciwko parlamentu usytuowal sie rownie historyczny budynek luksusowego Grand Pacific Hotel, ktory zbudowany zostal ponad 100 lat temu w 1914 roku



Idac jeszcze dalej mozna bylo dojsc do palacu prezydenckiego, ktory schowany jest w zielonych ogrodach, a wstepu do niego strzega dzielni i bardzo mili zolnierze



Natomiast straz honorowa to inna sprawa, bo im sie nawet usmiechnac nie wolno, tylko musza stac nieruchomo i wygladac bardzo groznie



Akurat sie nam udalo, ze trafilismy na zmiane wartownikow i z wielkim zainteresowaniem ogladnelismy cala ta ceremonie



Podczas ktorej oficer przyprowadzal zmiennika wartownika



Ktory po chwili podszedl do swojego poprzednika i tak stali razem przez krotki moment



A nastepnie dwojka z nich odmaszerowala zgodnym krokiem, a kolejny biedak zostal na warcie i ani drgnal



Po przejsciu kawalek dalej udalo sie nam jakos wypatrzec w glebi ogrodow ta chroniona rezydencje prezydenta, zwana Government House, ktora zbudowana zostala w 1928 roku dla kolonialnego gubernatora Fiji



Idac zas jeszcze dalej dotarlismy do nowoczesnego budynku Ministerstwa Spraw Zagranicznych, kolo ktorego stala bardzo tradycyjnie wygladajaca  duza chata



Okazalo sie, ze byla to siedziba dawnej Wielkiej Rady Wodzow, bedaca konstytucyjnym organem Fiji do 2012 roku



Wszystkie te rzadowe budowle znajdowaly sie w niewielkiej odleglosci od zatoki, wiec w drodze powrotnej postanowilismy isc jej brzegiem



Przechodzac jeszcze raz przy pieknie odnowionym Grand Pacific Hotelu, ktory akurat przeszedl generalny remont i znowu zachwyca swoim dawnym czarem



Natrafilismy takze na oddzial Ministerstwa Finansow, gdzie wyplacali emerytury, ale niestety bylo zamkniete, wiec odeszlismy z kwitkirm



Potem przechodzilismy obok znanego nam z poprzednich wizyt, zabytkowego budynku miedzynarodowej firmy telekomunikacyjnej



Az w koncu dobrnelismy do rowniez juz nam znanej katolickiej katedry z 1902 roku



Ktora tym razem byla otwarta, wiec moglismy zajrzec do srodka tego zabytkowego kosciola



A to jeszcze jedna swiatynia chrzescijanska , na ktora sie natknelismy w naszej wedrowce, ale tym razem nalezaca do kosciola Metodystow, bedacego najliczniejsza religia chrzescijanska na Fiji



Na koniec naszego spaceru znalezlismy sie znowu nad mala rzeczka przecinajaca miasto



A stamtad wrocilismy juz na statek, z pokladu ktorego jeszcze raz rozejrzelismy sie po okolicy



I mimo ze przy porcie nie bylo nic szczegolnie atrakcyjnego, to jednak z gory kolorowe domki Suvy wygladaly jakos tak wesolo i sympatycznie



A na kei mocna grupa pod wezwaniem raczyla nas kolejnym, tym razem pozegnalnym koncertem



Byl to znak, ze nadszedl czas rozstania, wiec wkrotce ruszylismy w strone wyjscia na otwarte morze, po raz kolejny  zostawiajac za soba ta niesamowita scenerie w jakiej ulokowala sie Suva

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 4 odwiedzający (12 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=