alek-ewa2
  Wietnam - Ho Ch Minh City
 


Wietnam



Ostatnim naszym wietnamskim celem bylo Ho Chi Minh City lezace na poludniu tego dlugiego kraju, ktorego linia wybrzeza siega prawie 3,5 tys kilometrow



Niestety jednak musielismy zacumowac dosc daleko od centrum tego najwiekszego miasta Wietnamu, w malym porcie Phu My



Usytuowany on byl na plaskim brzegu rzeki, do ktorej wplynelismy wczesnym rankiem



Aby dotrzec do centrum Ho Chi Minh City czyli dawnego Saigonu, trzeba bylo przesiasc sie do autobusu wycieczkowego i jechac prawie 1.5 godziny



Przejezdzalismy przez kilka mniejszych dzielnic tej ponad 8-mio milionowej metropolii



Mijajac po drodze jakies pieknie zdobione swiataynie



Ktorych nie zabraklo rowniez nawet w tej juz bardziej nowoczesnej czesci miasta



W koncu dotarlismy do srodmiescia, w ktorym na szczescie te najwazniejsze obiekty mozna bylo zobaczyc idac na piechote



Najpierw znalezlismy sie na pieknym placu zamienionym na wspanialy ogrod



Przy ktorym miescil sie szalenie elegancki, budynek miejskiego ratusza, niestety jednak niedostepnego do zwiedzania



Idac dalej trafilismy na kolejny wspanialy przyklad francuskiego stylu kolonialnego z konca XIX-go wieku, w postaci tzw. Gia Long Palace



Obiekt ten zbudowany zostal jako muzeum handlowe, gdzie przedstawiane mialy byc produkty poludniowego Wietnamu



Wkrotce jednak zostal rezydencja francuskiego gubernatora tej czesci kraju, a po kolejnych zmianach na przestrzeni burzliwych dziejow Wietnamu, miesci sie tam teraz muzeum rewolucji zwane Ho Chi Minh Museum



Znalezlismy tam wiec ogromne obrazy przedstawiajace ten okres historii



Byly tez makiety tuneli, w ktorych ukrywali sie walczacy Wietnamczycy



A takze wystawa broni uzywanej w okresie rewolucji



Oprocz eksponatow wojennych znalezlismy tam takze eksponaty przedstawiajace codzienne zycie tamtejszej ludnosci



Przy okazji przekonalismy sie jak wazne sa opony, bez ktorych kola tego wozu nabraly bardzo starozytny wyglad



W kazdym razie kola w rowerze zachowaly sie w duzo lepszym stanie



Rownie dobrze przetrwalo to historyczne urzadzenie do obrobki ziarna



Podczas naszej przechadzki po palacu odkrylismy tez ta piekna tablice, napewno pochwalna, ale w tej chwili juz nie bardzo pamietamy o co tam chodzilo



Na koniec zwiedzania wyszlismy jeszcze na ogromny balkon, ktory wychodzil na piekny ogrod



Gdzie jak potem zdolalismy sie przekonac, nie zabraklo miejsca i na wieksze eksponaty wojenne



Zarowno ladowe jak i te latajace w powietrzu



Po wyjsciu z terenu muzeum jeszcze jakis czas posuwalismy sie wzdluz jego murow ukrytych w mlodym lesie bambusowym



Szpecil go tylko las kablowy rozgaleziajacy sie nie mniej bujnie niz bambusy



Dalsza nasza droga wiodla wzdluz ruchliwej ulicy, pelnej zamaskowanych motocyklistow obu plci



Zaprowadzila nas ona do kolejnego pieknego miejsca, na wspaniale zagospodarowany plac, otoczony eleganckimi budowlami



Wlasnie tam, kiedy przysiedlismy na chwile, zaatakowal nas biznesmen wietnamski, ktory zauwazyl rozklejajacy sie sandal i naprawil go tak, ze sluzyl on jeszcze kolejnych pare lat i sluzy do dzis



Na koncu placu krolowal stylowy budynek miejskiego teatru zwany rowniez opera



Przez wiele lat byl on jednak uzywany jako siedziba sejmu



I dopiero w 1975 roku przywrocono mu jego orginalna funkcje jako opery i teatru



W poblizu tego miejsca znajduja sie tez inne wspaniale budowle z okresu francuskich rzadow



A piekne wiszace ogrody zdobia wiele scian okolicznych budynkow



Idac dalej dotarlismy do nastepnego zabytku zbudowanego pod koniec XIX-go stulecia przez Francuzow, jakim jest stara Poczta Glowna



Ktora obecnie jest obiektem turystycznym, a w jej wnetrzu ulokowalo sie wiele sklepikow z pamiatkami



Znalazlo sie tam jednak i miejsce na zabytkowe budki telefoniczne



A na honorowym miejscu wisi portret przywodcy rewolucji Ho Chi Minha



Tuz obok poczty, nad kolejnym wielkim placem kroluje dostojna katedra wzniesina w polowie XIX-go wieku zwana Katedra Notre Dame Sajgonu



Zbudowana jest ona w calosci z materialow przywiezionych z Francji, a jej 2 wieze siagaja 58 metrow wysokosci



Rownie piekne i eleganckie jest wnatrze tego wspanialego kosciola, do ktorego udalo sie nam na chwilke wstapic



Natomiast w pobliskim parku znalezlismy typowo wietnamskie akcenty w postaci jakiegos malego, lokalnego choru ubranego w narodowe stroje



Park prowadzil do jeszcze jednej atrakcji turystycznej Ho Chi Minh City jakim jest Palac Niepodleglosci zwany takze Palacem Zjednoczenia, ktory byl kiedys siedziba prezydenta Poludniowego Wietnamu



Niestety jednak akurat byla przerwa w zwiedzaniu, wiec chcac nie chcac musielismy sobie zrobic maly postoj



I z ulga, bo upal byl ogromny, wyladowalismy w restauracji, gdzie moglismy troche sie ochlodzic i ugasic pragnienie



Wkrotce jednak nadszedl czas na dokonczenie naszego zwiedzania, wiec ruszylismy w strone palacu, ktory zbudowany zostal w 1962 roku na miejscu zniszczonego wczesniej innego palacu zwanego Norodom Palace



Posiada on miedzy innymi piekna sale konferencyjna



Bardzo elegancka sale ministerialna



Wspaniala sale bankietowa



A takze inne pomniejsze pomieszczenia



A sciany, nawet na korytarzach, udekorowane sa wspanialymi dzielami sztuki



Mial on jednak jeszcze cos wiecej niz inne znane nam siedziby rzadowe, a mianowicie bunkier, ktory rowniez dostepny byl do zwiedzania



Wiodly do niego dlugie schody i waskie korytarze



A wewnatrz moglismy obejrzec pamiatki z lat wojennych



A w dawnym biurze dowodzenia my bylismy dodatkowa atrakcja



Niestety nie wszedzie wstep byl dozwolony



Ale i tak udalo sie nam sporo zobaczyc, nawet stojacy na wystawie wojskowy samochod, ktory jakims cudem znalazl sie tez w podziemiach



Natomiast po powrocie na gore, trafilismy jeszcze do prezydenckiego biura



Potem jednak swoja uwage skierowalismy na zewnatrz, najpierw spozierajac przez bardzo ciekawie skonstruowane sciany i okna



A nastepnie wydostalismy sie na dach palacu



Na ktorym znalazlo sie rowniez miejsce dla ladowiska dla helikoptera



I skad rozposcieral sie piekny widok na elegancki wjazd do palacu



Po ogladnieciu wszystkiego co bylo do zobaczenia, znalezlismy sie znowu przed palacem



I okazalo sie ze na zewnatrz w ogrodzie, jest jeszcze kilka innych eksponatow do obejrzenia



Przy ktorych tez zatrzymalismy sie na chwilke



Dopiero jednak w znanym juz nam parku moglismy sobie troche odpoczac i odciazyc strudzone calodziennym dreptaniem nogi



Od razu znalazl sie tez sprzedawca oferujacy orzezwiajacye napoje dla utrudzonych turystow



I rzeczywiscie kokosowy sok troche ugasil nasze pragnienie



Idac juz w strone naszego autobusu, dotarlismy znowu pod katedre



Przed ktora wyrastalo nowoczesne miasto



Ktorego ulice ozdobione byly luksusowymi sklepami



A i znalezlismy tam rowniez ogromny i piekny kompleks sklepowy



Wkrotce jednak musielismy juz ruszac w powrotna droge



I powoli opuscilismy wielkomiejski zgielk, wyjezdzajac w dalsze dzilenice



Oraz w tereny niazabudowane, gdzie na polach ciagle wrzala praca przy zniwach



Az w koncu dotarlismy znowu do naszego portu



A wkrotce zrobilo sie tak ciemno, ze widac bylo jedynie nasz pieknie oswietlony statek, ktory powoli opuszczal juz na stale goscinne brzegi Witnamu

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 6 odwiedzający (99 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=