alek-ewa2
  Islandia - Reykjavik
 


Islandia



W Islandii mielismy zaplanowane 3 przystanki, ale niestety ze wzgledu na zla pogode musielismy zrezygnowac z naszego kolejnego celu - Isafrojdur, znajdujacego sie gdzies na tym rozczapierzonym polwyspie w polnocno zachodniej czesci Islandii



I po 36 godzinnym blakaniu sie po morzu dotarlismy do nastepnego portu na naszej trasie, ktorym byl Reykjavik



Jak widac, rowniez tam pogoda nie za bardzo nam sprzyjala, bo bylo zimno i deszczowo



Na szczescie port byl w stosunkowo zacisznym miejscu, wiec udalo sie nam przycumowac bez wiekszych problemow

    Reykjavik

Reykjavik jest stolica Islandii bedac przy okazji najbardziej na polnoc wysunieta stolica swiata, a swoja historia siega IX wieku, kiedy to w 874 roku zalozona tam zostala pierwsza osada, ktora jednak dopiero w 1786 dostala prawa miejskie i od tego czasu oficjalnie liczony jest wiek tego miasta



Reykjavik lezy nad szeroka zatoka Faxafloi, jest najwiekszym miastem Islandii liczac prawie 125 tys mieszkancow, a jego nazwa w tlumaczeniu znaczy dymiaca zatoka, ktore to okreslenie powstalo od znajdujacych sie w poblizu goracych zrodel i gejzerow



Poniewaz port, gdzie przycumowal nasz statek, byl dosc oddalony od centrum miasta, wiec autobusy zawiozly nas troche blizej, a mianowicie pod nowoczesna sale koncertowa i centrum konferencyjne



Stamtad juz na piechote ruszylismy w strone centrum mijajac po drodze historyczny dom bedacy biurem premiera Islandii, ktory zbudowany zostal w polowie XVIII wieku jako wiezienie



Idac dalej trafilismy na kolejny zabytkowy budynek z 1846 roku, bedacy wtedy najwiekszym budynkiem w kraju, ktory zbudowany zostal jako siedziba dla przeniesionej tam starej szkoly Reykjavik Junior College, swoimi tradycjami siegajacej XI wieku



Po chwili marszu wzdluz tych historycznych miejsc skrecilismy na jedna z centralnych ulic, wygladajaca duzo nowoczesniej i duzo kolorowiej



Po dalszej chwili dotarlismy pod najstarszy kosciol miasta, bedacy luteranska katedra z konca XVIII stulecia, w ktorej w 1874 roku po raz pierwszy wykonano hymn Islandii i gdzie czlonkowie parlamentu tego kraju przed kazda sesja uczestnicza w nabozenstwie



Tuz obok kosciola znajduje sie budynek parlamentu zbudowany w 80 tych latach XIX wieku jako siedziba dla Islandzkiej Biblioteki Narodowej, a na przestrzeni lat uzywala go tez Islandzka Galeria Narodowa, Uniwersytet Islandii, a takze mial tam swoje biuro prezydent tego kraju



Obecnie ze wzgledu na ograniczona przestrzen znajduje sie tam tylko niewielka ilosc pomieszczen parlamentarnych i zaplanowana jest budowa nowego budynku



Naprzeciwko parlamentu znajduje sie bardzo popularny park, na ktorym kroluje pomnik Jona Sigurossona przywodcy islandzkiego ruchu niepodleglosciowego



Dalszy spacer wzdluz bardzo uroczych uliczek zaprowadzil nas w kolejne ciekawe miejsce



Byl nim bardzo orginalny ratusz miejski z 1992 roku, wybudowany na wodach malego jeziora



Mieszcza sie tam biura burmistrza miasta i podobno ostatnio znajduje sie tam tez oficjalne biuro turystyczne



Jest on takze uzywany na wystawy sztuki czy tez jakies muzyczne wystepy, ale ta ogromna trojwymiarowa mapa Islandii jest tam stalym eksponatem



Z ratusza prowadzi tez drugie wyjcie po duzo dluzszym pomoscie w poprzek jeziora



Konczacym sie na nabrzezu gdzie stoi bardzo obrazowy pomnik nieznanego biurokraty



Dalsza trasa prowadzila wzdluz nabrzeza



Az dostalismy sie na druga strone jeziora skad widoczne byly kolorowe domki wynurzajace sie z gestej zieleni drzew



Za soba zostawilismy zas bardziej centralna zabudowe miasta



A po dotarciu do kolejnego luteranskiego kosciola, skrecilismy w kierunku kolejnej atrakcji wskazanej nam przez mape


          
Byl nia najwiekszy kosciol w Islandii o wys 74.5 m , przed ktorym stoi pomnik Leifa Erikssona -  islandzkiego odkrywcy, ktory w roku 1000 czyli prawie 500 lat przed Kolumbem jako pierwszy Europejczyk wyladowal na kontynecie amerykanskim w okolicach obecnej Nowej Funlandii



Budowa kosciola trwala ponad 40 lat, od 1945 do 1986 roku, a nazwany on zostal Hallgromskirkja od imienia XVII wiecznego islandzkiego poety i polityka Hallgrimura Peturssona



Jego strzeliste wnetrze jest bardzo jasne dzieki dziesiatkom okien rozmieszczonych naokolo i ma bardzo nowoczesny wyglad, a wystroj kosciola jest skromny, ale bardzo estetyczny



Jego najwieksza ozdoba sa wspaniale organy wysokie na 15 metrow i skaldajace sie z 5275 piszczalek

 
           
Nam rowniez bardzo podobala sie orginalna chrzcielnica oraz rownie ciekawa ambona



Na wysokiej wiezy kosciola, na ktora na szczescie mozna wyjechac winda, umieszcone sa zegary, bardzo kolorowo wygladajace od wewnatrz



Jeszcze wyzej znajduje sie punkt obserwacyjny, z ktorego mozna bylo przyjrzec sie miastu i jego okolicom



Pieknie prezentowala sie z gory centralna zabudowa Reykjaviku, a wielobarwne dachy domostw mienily sie wszystkimi kolorami teczy



Z drugiej strony widoczne bylo jezioro i ratusz gdzie tak niedawno bylismy



Od tylu zas kosciola rozciagal sie widok na dalsze dzielnice



A gdzies tam w oddali wyrozniala sie sylwetka jakiejs nietypowej budowli



Z kolei patrzac w strone portu, po przeciwnej stronie zatoki mozna bylo wypatrzec wysokie gory



A troche blizej udalo sie nam takze zauwazyc kontury naszego statku, w towarzystwie jakiegos troche mniejszego kolegi



Po rozejrzeniu sie dookola z wysokosci trzeba bylo w koncu zejsc na ziemie



Zeby jeszcze troche polazic po ulicach tego bardzo sympatycznego miasta



Po ktorych spacer byl bardzo przyjemny mimo ciaglego zagrozenia deszczem



Wiele uroku dodawaly mu kolorowe fasady budynkow



Ktore bardzo rozweselaly krajobraz tego miasta, bedacego podobno jedna z najzimniejszych i najbardziej pochmurnych stolic na swiecie



Spotkalismy tam rowniez naszych znajomych z Akureyri, ktorzy jak widac wedrowali tak szybko jak nasz statek



Wkrotce jednak musielismy udac sie w powrotna droge, poniewaz mielismy zamowiona popoludniowa wycieczke



Idac na skroty bardzo szybko dotarlismy do biurowca premiera



Naprzeciwko ktorego stal typowy XVIII to wieczny domek pochodzacy z poczatkow istnienia miasta



Wkrotce pozegnalismy sie takze z ta nowoczesniejsza czescia Reykjawiku



I po dalszym kilkuminutowym marszu znalezlismy sie pod sala koncertowa, skad zabral nas autobus



Z jego okien udalo sie nam wypatrzec bardzo orginalna rzezbe upamietniajaca 200 lecie miasta, zwana Solfar czyli sloneczny podroznik, majaca przedstawiac wysniona lodke i ode do slonca, ktora inspiruje marzenia i wyobraznie symbolizujac swiatlo i nadzieje



Po zjedzeniu obiadu na statku ruszylismy na nasza wycieczke



Pierwszym jej etapem byla wizyta w miejscu, ktore podziwialismy z wiezy koscielnej zwanym Perlan



Budowla ta stoi na wzgorzu, na ktorym od lat umieszczone byly zbiorniki z goraca woda, stanowiace teraz czesc tego niesamowitego obiektu



Polaczone one zostaly ze soba ogromna kopula, z mysla o otwarciu wewnatrz muzeum



Niestety podczas naszej wizyty jeszcze go nie bylo, ale i tak cala ta konstrukcja robila duze wrazenie



A zwlaszcza szklana kopula stanowiaca jej dach



Szerokie schody i winda prowadzily na gorne pietra



Na ktorych rozlozyla sie elegancka restauracja i kawiarnia



Na samej gorze bylo tez wyjscie na platforme obserwacyjna



Ktora mozna bylo obejsc kopule dookola



Widok co prawde nie byl az tak wspanialy jak na tej widokowce



Ale i tak zdolalismy wypatrzec w oddali elegancka sylwetke Hallgromskirkja



Ze sloncem zas, ktore powoli zaczelo wychodzic spoza chmur, widok na miasto byl duzo ostrzejszy



Oprocz dalekich widokow przyjrzelismy sie rowniez ogromnym zbiornikom stanowiacym jakby sciany tego calego niesamowitego obiektu



No a juz po zejsciu na dol przywitalismy sie jeszcze z tanczacymi muzykantami



Potem ruszylismy poza miasto, do miejsca gdzie gorace wody nie sa zamkniete w zbiornikach tylko swobodnie wyplywaja na powierzchnie
    Blekitna Laguna

Miejsce to nazywa sie Blue Lagoon czyli Blekitna Laguna i jest jedna z najpopularnieszych atrakcji Islandii



Znajduje sie ona na Polwyspie Reykjanes na polach lawy kolo miasteczka Grindavik i oddalone jest od Reykjawiku niecale 40 km



Droga z parkingu wiedzie wzdluz wulkanicznej lawy



Mozna temtedy dotrzec do platformy widokowej



Z ktorej widoczna jest cala okolica



Najpiekniejszy widok stanowi jednak panorama lezacej w dole blekitnej laguny



Gorace wody laguny bogate sa w mineraly takie jak krzemionka czy siarka majace lecznicze wlasciwosci



W zwiazku z tym kapiele w nich pomagaja na niektore schorzenia skory



A poniewaz temperatura wody siega srednio 37-39 stopni, wiec kapiel taka jest przyjemna nawet przy duzo nizszych temperaturach powietrza



Laguna jest stworzona sztucznie i zasilaja ja wody z pobliskiej geotermicznej elektrocieplowni, ktore sa wymieniane co dwa dni



Ogrzane przez lawe i bardzo gorace o temp. 240 st wody gruntowe plyna najpierw na turbiny produkujace prad elektryczny, potem skierowane sa na wymienniki ciepla dostarczajace cieplo dla miejskiego centralnego ogrzewania, a na koniec ciagle jeszcze ciepla woda kierowana jest do laguny



Po przyjrzeniu sie z gory temu niecodziennemu widokowi, postanowilismy zejsc nad sama wode



Okazalo sie ze laguna jest bardzo pieknie zagospodarowana nie tylko dla korzystajacych z kapieli, ale i dla takich jak my



Niestety bowiem nasza wycieczka byla za krotka, zeby obejmowac kapiele, wiec tylko moglismy rozejrzec sie dookola



Troche zazdroszczac szczesliwcom, ktorzy zatrzymali sie tam na dluzej i ktorym nie brakowalo wszelakich udogodnien



My z kolei wygladalismy troche jak nie z tego swiata w cieplych kurtkach, szalikach i czapkach



W sumie jednak i tak nawet spacer w tej niesamowitej scenerii sprawil na nas wielkie wrazenie



I az sie nam wierzyc nie chcialo, ze podczas gdy my marzlismy na brzegu, cala reszta plawila sie w goracych wodach laguny



Rowniez wyglad otoczenia laguny byl jak nie z tej ziemi, a czarne plaze dodawaly jej jeszcze niesamowitisci



A to widok na caly kompleks turystyczny, bardzo nowoczesny, poniewaz dla szerokiej publicznosci teren ten zostal oddany dopiero w 1992 roku i od tej pory jego slawa rozniosla sie na caly swiat



Ogromnie sie cieszylismy, ze udalo sie nam tam dotrzec, choc moglismy tam spedzic tylko pare godzin



Na koniec naszej krotkiej wycieczki podeszliamy jeszcze nad lagune ale juz poza kompleksem turystycznym



Poniewaz laguna rozlewala sie duzo szerzej niz teren przeznaczony na kapielisko



A to juz ostatnie spojrzenie na ten nieziemski krajobraz, gdzie blekitna woda zabarwina mineralami wyraznie kontrastowala z powulkanicznymi skalami



Wsrod ktorych wiodla nasza powrotna droga na parking



No a po godzinie jazdy zameldowalismy sie znowu na pokladzie statku



  Z ktorgo wkrotce pozegnalismy juz Islandie z jej niezwykle ciekawa sceneria i historia



Na pocieszenie zas dostarczono nam do kabiny pare lakoci, jakby to co w bufecie bylo niewystarczajace, no ale tak podobno traktuje sie elitarnych podroznikow, do ktorych juz i my w tej firmie sie zaliczamy

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 4 odwiedzający (106 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=