alek-ewa2
  Wielka Brytania - Londyn
 


Anglia


    Londyn

Nasza droge powrotna z Europy do Australii zaczelismy z Londynu, gdzie zafundowalismy sobie dwa noclegi



Zatrzymalismy sie przy Victoria Station skad potem mielismy pojechac do Southampton i skad rowniez mozna bylo nawet na piechote dostac sie do centrum miasta



Jeszcze tego samego dnia po przylocie, mimo niezbyt dobrego samopoczucia, wyruszylismy na miasto z naszego hotelu, zajmujacego niewielka czesc tego pieknego budynku



Zreszta nie tylko on, ale cala dzielnica wygladala bardzo elegancko



A to trasa naszego calego spaceru, ktory zakonczyl sie dlugo po zachodzie slonca



Najpierw skierowalismy sie w strone Hyde Park napotykajac po drodze na mniejsze skwerki z jakimis fikajacymi na trawie pomnikami



Po chwili marszu dotarlismy do miejsca, o ktorego istnieniu nawet nie wiedzilismy, a jest ono wazne dla kazdego Australijczyka



Jest nim australijski pomnik wojenny poswiecony 102 tys australijskich zolnierzy poleglych podczs I i II wojny swiatowej, zwany Australian War Memorial



Jest nim polkolna sciana zlozona z szaro-zielonych plyt granitowych przywiezionych z Zachodniej Australi, na ktorych wyryte jest 23844 nazw miast gdzie urodzili sie australijsce zolnierze, a z ich czesci utworzone zostaly nazwy 47 pol bitewnych, w ktorych brali oni udzial



Memorial ten umieszczony jest tuz przy poludniowym rogu Hyde Park i w miejscu tym znajduje sie takze kilka innych pomnikow



Jednym z nich jest luk triumfalny powstaly w 1825 roku z inicjatywy krola Jerzego IV, majacy upamietniac zwyciestwa wojsk brytyjskim w wojnach napoleonskich, zwany Wellington Arch, jako ze poczatkowo na jego szczycie stal konny pomnik 1-go ksiecia Wellington



Pod koniec XIX-go wieku luk przeniesiony zostal w obecne miejsce, pomnik ksiecia znalazl inna lokalizacje, a w 1912 roku na szczycie Wellington Arch stanela odlana z brazu kwadryga, bedaca najwieksza rzezba z brazu w Europie, a przedstawia ona boginie zwyciestwa Nike zstepujaca na wojenny rydwan



Sam luk jest w srodku pusty, ale na 3 pietrach jego bokow znajduja sie pomieszczenia muzealne przedstawiajace jego historie, no a z gornych tarasow mozna rozejrzec sie po okolicy, z czego i my skrzetnie skorzystalismy



Na tym samym skwerku znajduje sie takze New Zealand War Memorial rowniez poswiecony poleglym zolnierzom z tego kraju w obu wojnach swiatowych, a stanowi go 16 wykonanych z brazu  i w ksztalcie krzyzy sztab, ktore ozdobione sa symbolicznymi dla Nowej Zelandii wzorami, napisami i malymi rzezbami



A to jeszcze jeden pomnik, ale juz bardziej lokalny, bo poswiecony wojennym ofiarom Krolewskiego Regimentu Artylerii, bioracego udzial w I wojnie swiatowej



Tu za nim do Hyde Parku, najwiekszego z czterech krolewskich parkow, zapraszala elegancka glowna brama wejsciowa



Park zostal zalozony w 1536 roku przez krola Henryka VIII, ktory rok pozniej udostepnil go dla szerokiej publicznosci



Bardzo szybko stal sie on ogromnie popularny, czemu nie mozna sie dziwic patrzac na piekny wystroj tego terenu



Rowniez roznorodne ptactwo wodne sciaga tu ze wszystkich stron, bo piekne jezioro stanowi dla niego wspaniale miejsce do zycia



Niestety jednak musza teraz dzielic sie woda z rekreacyjnymi lodziami roznego typu, ktorych jednak wiekszosc, ze wzgledu na dosc pozna pore, zdazyla sie juz zakotwiczyc przy brzegu



Po krotkiej wizycie w tych wspanialych ogrodach, ruszylismy w dalsza droge, tym razem jednak nie zaglebilismy sie w rozciagajacy sie tuz obok Green Park, tylko ruszylismy jedna z glowniejszych ulic miasta prowadzaca do jego centrum, zwana Piccadilly



Prowadzi ona z Hyde Park do Piccadilly Circus, ma 1 mile dlugosci (1,6 km) i jest podobno jedna z najszerszych i najbardziej prostych ulic centralnego Londynu



Jest ona rowniez jedna z glowniejszych ulic handlowych miasta posiadajac wiele znanych i luksusowych sklepow, ktorych nie brakuje rowniez w wielu wspanialych arkadach



Na wschodzie droga laczy sie ze znanym placem bedacym rownoczesnie jednym z glownych skrzyzowan w miescie zwanym Piccadilly Circus



Miejsce to znane jest ze wspanialych neonow umieszczonych na jednym z budynkow, oraz fontanny zwanej Shaftesbury Memorial Fountain, a poswieconej lordowi Shaftesbury, ktory byl XIX wiecznym politykiem, filantropem i reformatorem spolecznym



Piccadilly Circus powstal w 1819 roku, aby polaczyc ulice Piccadilly, ta po lewej stronie, z Regent Street, ktora polkolem dochodzila do tego miejsca



Jest ona glowna ulica handlowa Londynu, wiec i my zagladnelismy tam na chwilke



Potem zas rozgladnelismy sie troche wokol tego popularnego placu, na ktorym wspaniale kamienice zachwycaly swoja dostojnoscia i uroda 



Oczywiscie centralnym punktem turystycznem tego miejsca byla fontanna, przy ktorej zbieralo sie najwiecej turystow



Podeszlismy wiec do niej i my i korzystajac z uprzejmosci londynskich policjantow, uwiecznilismy ich na wspolnym zdjeciu



W poblizu Piccadilly Circus trafilismy rowniez na wspaniala rzezbe czterech koni zwanymi Konmi Heliosa



Potem skierowalismy sie w strone chinskiej dzielnicy, w ktorej jeszcze nie bylismy podczas naszych poprzednich wypraw po Londynie



Juz z daleka kusila ona swoim kolorytem i egzotycznymi ozdobami, a otwarta brama zapraszala do srodka



Cale uliczki wystrojone byly wielobarwnymi girlandami



A powoli wlaczajace sie swiatla dodawaly temu miejscu jeszcze wiecej uroku



Byl to jednak znak dla nas, ze nalezy zbierac sie do powrotu, wkrotce wiec opuscilismy Chinatown, mijajac po drodze bardzo charakterystyczny w swoim kolorze irlandzki bar



Potem zatrzymalismy sie na chwilke na jednym z pieknych londynskich skwerkow



Nasza dalsza droga wiodla tuz przy wspanialym budynku Krolewskiego Teatru - Her Majesty's Theatre



Ale wieksza popularnoscia cieszyl sie chyba jakis pobliski bar, wokol ktorego zebraly sie spragnione rozrywki tlumy



Ten etap naszej wedrowki po Londynie zakonczylismy na placu Trafalgar czyli Trafalgar Square, nad ktorym kroluje 55 metrowa kolumna Nelsona



Plac ten powstal w latach 30 tych XIX stulecia i upamietnia zwyciestwo Krolewskiej Marynarki Wojennej w morskiej bitwie pod Trafalgarem, w ktorej wlasnie zginal Nelson, najslynniejszy admiral w historii brytyjskiej floty



Plac jest obecnie ulubionym miejscem spotkan, a jego wielka ozdaba sa dwie piekne fontanny



Pomnika Nelsona pilnuja zas cztery potezne lwy



Przy placu umiescil sie rowniez wspanialy budynek Galerii Narodowej ufundowanej w 1824 roku, a nalezacej do najczesciej odwiedzanych galeri sztuki na swiecie, do ktorej i my wstapilismy na chwilke



Niestety jednak robilo sie coraz ciemniej, wiec wkrotce trzeba bylo zostawic za soba to piekne miejsce i pedzic dalej



Nasza wybrana trasa skierowala nas w strone palacu krolewskiego



Najpierw jednak trzeba bylo przekroczyc brame w zabytkowym budynku zwanym Admiralty Arch, ktory ufundowal krol Edward VII na czesc swojej matki krolowej Wiktorii



Swoja nazwe wzial on od przytykajacego do niego starego budynku admiralicji



Admiralty Arch laczy Trafalgar Square z droga zwana The Mall, ktora wiedzie wzdluz St James's Park i prowadzi do Buckingham Palace



Podeszlismy nia kawalek, ale potem skierowalismy sie do parku, nad jezioro



Z malego mostu, w jedna strone widoczne bylo diabelskie kolo czyli tzw London Eye



W drugim zas kierunku ukazaly sie swiatla palacowe



Wkrotce tez dotarlismy w jego poblize, ale juz potem skierowalismy sie najblizsza droga w strone naszego hotelu


           
Na trasie przystanelismy jeszcze tylko w kilku interesujacych miejscach i mimo dosc poznej pory i nieznanej drogi, jakos szczesliwie dotarlismy na miejsce


    Greenwich

Nastepny dzien przeznaczylismy na troche dalsza wycieczke, w miejsce ktore na zawsze wpisalo sie na liste najbardziej znanych miejsc na swiecie, a mianowicie Greenwich



Dzielnica ta oddalona jest 9 km od centrum miasta, a slynna jest nie tylko ze swojej morskiej historii, ale przede wszystkim przechodzi przez nia poludnik zerowy, od ktorego mierzy sie dlugosc geograficzna, a  takze liczone sa strefy czasu uniwersalnego czyli slonecznego



Do Greenwich dotarlismy metrem, z ktorego wyszlismy w poblizu usytuowanego tuz nad rzeka ogromnego kompleksu sportowo - rozrywkowego zwanego A2 o bardzo kosmicznym wygladzie



Niestety na wizyte w nim nie bylo czasu, wiec skierowalismy sie prosto na brzeg, gdzie okazalo sie ze znalezlismy innego typu atrakcjie w postaci festiwalu statkow zaglowych



Od razu tez wypatrzylismy najpiekniejszy i chyba najwiekszy z nich



Ktorym okazal sie polski zaglowie szkolny Dar Mlodziezy



Idac dalej wzdluz brzegu Tamizy, wkrotce dotarlismy na stare uliczki Greenwich



Ktore az kipialy od ilosci turystow



A to widok na miejsce gdzie zmierzalismy, ktore od XV do XVII wieku bylo krolewska rezydencja, i gdzie urodzil sie miedzy innymi krol Henryk VIII oraz jego dwie corki, ale na przestrzeni lat palac podupadl i pod koniec XVII stulecia rozebrano go, a na jego miejscu powstal szpital



Po przeniesieniu szpitala w budynkach zadomowilo sie Krolewskie Kolegium Morskie, a teraz znajduja sie tam dwie wyzsze uczelnie



Historia bardzo ciekawa, ale nas najbardziej interesowalo wzgorze dominujace nad dawnymi palacowymi ogrodami, gdzie znajdowalo sie obserwatorium astronomiczne



Zostawilismy wiec za soba wspaniale obiekty uniwersyteckie i podazylismy pod gore



Na zewnetrznej scianie bramy wejsciowej do obserwatorium znalezlismy stary zegar zwany od nazwiska jego konstruktora zegarem Shepherda, ktory sterowany byl przez wewnetrzny glowny zegar i zamontowany w 1852 roku byl najprawdopodobniej pierwszym zegarem pokazujacym publicznie uniwersalny czas Greenwich, a jego charakterystyczna cecha byla rowniez 24 godzinna tarcza



Pod zegarem zas umieszczono oficjalne wzorce publicznego standartu miar dlugosci w systemie Imperialnym



Po wejsciu na teren kompleksu obserwacyjnego najpierw rzucily nam sie w oczy jakies stare instrumenty obserwacyjne


          
Ale zaraz potem nie odmowilismy sobie przyjemnosci staniecia nad poludnikiem zerowym, ktory nawet rozdzielil nas na chwile i znalezlismy sie na roznych polkulach - wschodniej i zachodniej



Potem przyszedl czas na wedrowke po starych pomieszczeniach, z eksponatami z dawnych czasow



Z ktorych wiele poswieconych bylo mierzeniu czasu



A to widok z zewnatrz na czesc obserwatorium z tzw kula czasu, ktora od 1833 roku spada w dol dokladnie o 13:00, pomagajac tym samym miedzy innymi marynarzom zsynchronizowac swoje zegary



W kolejnym budynku obserwatorium natrafilismy na eksponaty zwiazane z wyznaczaniem poludnikow



W tym przedsiewzieciu pomagaly wielkie teleskopy



A niektore z nich byly naprawde potezne i wygladaly jak armary



Po zwiedzeniu wnetrza pokrecilismy sie jeszcze troche po terenie nalezacym do obserwatorium



Wyspindralismy sie nawet na dach tego zabytkowego obiektu



Gdzie znalezlismy ogromny teleskop  wyrastajacy w gore



I jeszcze jedno spojrzenie na to najslawniejsze obserwatorium swiata



I trzeba bylo zabrac sie do powrotu na dol



A na dole trafilismy na jeden ze starych budynkow nalezacych do szpitala, w ktorym teraz miesci sie Narodowe Muzeum Morskie



Tuz przy wejsciu dominuje ogromna butelka z umieszczonym w niej modelem flagowego statku admirala Nelsona o nazwie Victory



Jak sugeruje ten opis, jest to najwiekszy na swiecie statek w butelce i jest on uzbrojony w ozaglowanie i oflagowanie tak jak bylo to podczas slawnej bitwy pod Trafalgarem



W srodku przywitala nas ogromna plansza calego swiata, na ktorej znalezlismy i nasze obecne miejsce zamieszkania



A po rozleglych morzach i oceanach plywaly kiedys i takie piekne lodzie



Ktore naleza jeszcze do antycznych czasow, prawdopodobnie rzymskich



Natomiast ta zabytkowa rufa nalezy do statku HMS Implacable, ktory w 1805 zostal zdobyty przez Anglikow w bitwie o Trafalgar od floty francuskiej, niestety jednak po przesluzeniu wielu lat i przezyciu nawet II wojny swiatowej, zabraklo pieniedzy na jego restauracje jako zabytku i zostal zatopiony w 1949 roku



Po naszej krotkiej wizycie w muzeum znalezlismy sie na eleganckich ulicach Greenwich



W drodze do metra zahaczylismy jednak o jeszcze jedna atrakcje w postaci brytyjskiego klipera Cutty Sark zbudowanego w 1869 roku w celach transportowych, ktory udalo sie ocalic i stal sie on obiektem zabytkowym



Po powrocie do centrum Londynu znalezlismy sie na Westminster Bridge, z ktorego kusil nas piekny widok na slawne London Eye czyli tamtejsze kolo diabelskie



Powoli ruszylismy wiec w tamtym kierunku i wkrotce znalezlismy sie na drugim brzegu Tamizy, skad znowu rozposcieral sie piekny widok na Parlament i Big Ben



Stwierdzilismy jednak ze bedzie on duzo lepszy z lotu ptaka, wiec zdecydowalismy sie na przejazdzke kolem



I rzeczywiscie z tej wysokosci miasto ukazalo sie nam w innej perspektywie


A to juz chyba najwyzszy punkt jaki osiagnelismy



Nasza wspaniala przejazdzka skonczyla sie jednak szybciej niz bysmy tego chcieli i przyszedl czas powrotu, bo i Londyn powoli zaczal przybierac nocna szate



Tym razem charakterystyczny londynski autobus zabral nas do hotelu



A nastepnego dnia nadszedl czas opuszczenia Londynu



Gdybysmy nie mieli tyle bagazu i gdyby bylo troche blizej, moze skorzystalibysmy z pieknej floty rowerowej, aby dostac sie do Southampton



Na szczescie jednak tuz obok czekal na nas duzo wygodniejszy srodek transportu i wkrotce ruszylismy w dalsza droge

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (27 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=