alek-ewa2
  Chiny - Hong Kong 2
 


Chiny

 

Nasz postoj w Hong Kongu trwal 2 dni, wiec nastepnego poranka znow ruszylismy na zwiedzanie miasta, a zaplanowalismy sobie przejazdzke wzdluz polnocnej czesci Hong Kong Island


    Hong Kong

Pierwszym punktem naszego programu mialy byc okolice nowo zbudowanego centrum konferencyjno - wystawowego, wyroslego na sztucznie utworzonej wyspie



Tym razem wiec przeprawilismy sie na druga strone wlasnie w tamtym miejscu



Na placu na ktorym stoi ten wspanialy obiekt znajduje sie tez inna atrakcja turystyczna ktora chcielismy zobaczyc z bliska, a mianowicie pomnik zlotego kwiatu, wygladajacy jak kwiat lotosu



Okazalo sie jednak, ze jest to tzw Bauhinia Blakeana, lokalna roslina odkryta w 1880 roku wlasnie w Honkongu przez Henry Blake'a, od ktorego nazwiska wziela swoja nazwe, a jej zloty pomnik podarowany zostal miastu przez chinski rzad z okazji wlaczenia go do Chin



Kwiat ten jest symbolem Hong Kongu, a plac na ktorym stoi pomnik zwany jest Golden Bauhinia Square i odbyla sie na nim uroczystosc przekazania Hong Kongu Chinom w 1997 roku



Przed pomnikiem Bauhini odbywa sie kazdego poranka ceremonia wzniesienia flagi chinskiej na maszt przez czlonkow lokalnej policji, a przy tych wazniejszych okazjach jest ona bardziej uroczysta



Jak widac zarowno pomnik zlotej bauhini, jak i nowoczesne centrum konferencyjno wystawowe sciagaja w to miejsce wiele turystow, zwlaszcza, ze jest to piekne miejsce spacerowe



Po drugiej stronie budynku znalezlismy jeszcze jeden pomnik, wzniesiony w 1999 roku dla upamietnienia drugiej rocznicy powrotu Hong Kongu do Chin



  A z bulwaru nadmorskiego rozciagal sie piekny widok na przeciwna strone ciesniny, gdzie stal nasz statek , a za nim najwyzszy budynek Hong Kongu



Wspaniale widoczne byly takze szklane domy na wyspie oddzielone od nas mala zatoka, przy ktorej ciagle trwaly jakies prace budowlane



A jakie wspanialosci tam wyrosna to dowiemy sie dopiero za kilka lat



Poniewaz dalsza droga nad woda byla niemozliwa, wiec skierowalismy sie do wnetrza centrum konferencyjnego, ktore polaczone bylo podziemnymi przejsciami z reszta miasta



Wkrotce tez wydostalismy sie na przejscia nad glowna ulica nowoczesnej czesci Hong Kongu



  A potem dotarlismy do starszej czesci miasta, co prawda waskiej i zatloczonej, ale wlasnie tamtedy jezdzily tramwaje, z ktorych mielismy ochote skorzystac



Po chwili zlapalismy jeden z nich, a poniewaz byl to tramwaj pietrowy, wiec od razu wydrapalismy sie na jego gorny poziom



Wykorzystujac fakt, ze widok stamtad byl oczywiscie duzo lepszy niz na dole



  No i z gory moglismy lepiej obserwowac co dzieje sie na zatloczonych ulicach i chodnikach



Niestety po jakim czasie okazalo sie, ze wsiedlismy do tramwaju, ktory nie jedzie tam gdzie chcielismy, wiec musielismy sie przesiasc na wezlowym przystanku



Tuz w poblizu tego miejsca znalezlismy piekny park Victoria Park, przy wejsciu do ktorego stal pomnik krolowej Wiktorii



Park zajmowal dosc duzy teren, na ktorym znajdowalo sie wiele obiektow sportowych, wsrod ktorych natrafilismy na wielkie boiska koszykowe



Piekna ozdoba parku byly egzotyczne palmy, pod ktorymi jak zauwazylismy, zgromadzilo sie dosc duzo kobiet



Podobne ich skupiska znalezlismy na drodze, ktora chyba byla zamknieta dla ruchu



Okupowaly ja natomiast siedzace na jezdni kobiety, wsrod ktorych zauwazylismy mieszanine ras, kultur i wieku



Do dzis nie wiemy jaka to byla okazja, ale podobne gromady kobiet znalezlismy na wszystkich skwerkach



A takze w podziemnych przejsciach, gdzie wygladalo jakby rozlozyly sie tam na dluzszy czas i na pewno mialy jakies niecne zamiary



Poza tym ruch wszedzie byl taki, ze nas to odliszylo od dalszej eksploracji, zwlaszcza ze tego dnia  musielismy na czas zameldowac sie na statku



Wkrotce wiec wrocilismy do centralnej czesci wyspy skad odplywaly promy



Tym razem na przystan powedrowalismy ogromnym mostem wiodacym ponad ulica i parkingami



A z niego mielismy szeroki widok na rozciagajacy sie pod nami plac budowy



Gdzie oprocz kola obserwacyjnego i jakichs innych budowli przypominajacych namioty cyrkowe, powstawaly kolejne obiekty rekreacyjne, albo handlowe



No a na przeciwnej stronie ciesniny, w porcie przycumowane byly dwa statki, z ktorych nasz byl ten blizszy



Po chwili czekania zaladowalismy sie na stosunkowo opustoszaly prom



I popedzilismy na drugi brzeg, skad juz w kazdym momencie moglismy bez przeszkod wrocic na statek




Poniewaz jednak zostalo nam jeszcze troszke czasu, wiec postanowilismy przespacerowac sie po nabrzezu Kawloon, ktore bylo rowniez bardzo ladnie zagospodarowane



Najpierw trzeba bylo przejsc kolo starej wiezy zegarowej z 1915 roku, bedacej jedyna pozostaloscia po dawnym dworcu kolejowym istniejacym w tym miejscu



Teren wokol niej zdobi obecnie fontanna z szeregiem wodotryskow, a uroku temu miejscu dodaje jeszcze rzad zielonych palm posadzonych wzdluz laguny



Palmy te rosna tez posrod betonowych bryl nowoczesnych budowli ulokowanych w poblizu, a mieszczacych sale widowiskowe, kulturalne i muzea


Ale najladniejszy byl jednak widok z tego miejsca na drugi brzeg ciesniny



Zauwazylismy jednak, ze wkrotce niebo po tamtej stronie zrobilo sie bardzo ciemne



I zielone pagorki na Hong Kong Island powoli zaczely ginac w chmurach



Jeszcze w tym momencie nie spodziewalismy sie tego co nastapi po chwili



Ale zaraz potem mgly czy tez chmury zasnuly caly horyzont, wiec pedem ucieklismy pod zadaszone podcienia pobliskich budynkow, a na zewnatrz rozszalala sie szalenie intensywna wichura z deszczem



I jedynie dumnie stojaca na deptaku, 6 metrowa rzezba z brazu przedstawiajaca statuetke wreczana zwyciezcom festiwalu filmowego w Hong Kongu, nie ulekla sie tej nawalnicy



Na szczescie nie trwala ona dlugo i po kilku mrozacych krew w zylach momentach ruszylismy znowu na deptak, ktory w dalszym swoim przebiegu wchodzil nad wode



I okrazajac nowoczesny budynek luksusowego hotelu Intercontinental ciagnal sie jeszcze spory kawalek dalej



W tym miejscu deptak nazwany zostal Aleja Gwiazd, poniewaz poswiecony on byl historii kinematografi Hong Kongu i znajdowalo sie na nim wiele pamiatkowych tablic i symboli honorujacych znanych aktorow



Niestety podczas naszego spaceru pogoda nie za bardzo nam dopisala i ciagle zagrazala nam kolejna burza, wiec nie przygladalismy sie wszystkiemu zbyt szczegolowo



A uwage nasza przyciagnely bardziej dwa mijajace sie wlasnie promy, kursujace miedzy Hong Kongiem a Chinami



  Z kolei na deptaku najbardziej wyroznialy sie symboliczne gwiazdy umieszczone na wysokich podstumentach z opisami jakichs momentow zwiazanych z filmowa historia



W drodze powrotnej na statek przechodzilismy obok okraglej kopuly planeterium, bedacego czescia Space Muzeum



  A takze przy jakims nowoczesnym, ale tradycyjnie wygladajacym dziele sztuki



Na koniec dotarlismy do pieknego kompleksu turystycznego zwanego Heritage 1881



Zbudowany on zostal na miejscu dawnej glownej kwatery policji morskiej, ktorej zabytkowy budynek jest teraz czescia luksusowego hotelu



Zachowal sie rowniez historyczny budynek strazy pozarnej, ktory takze wkomponowano w nowy kompleks



A calosc stanowi naprawde wspaniale zaprojektowany obiekt



W ktorym znajduje sie nie tylko luksusowy hotel, ale i luksusowe sklepy i restauracje



Ale najbardziej widoczny i oblegany jest stojacy na samym srodku zloty czajnik do herbaty i rownie pieknie udekorowane filizanki



Na herbate skusilismy sie jednak dopiero na statku, gdzie wkrotce potem musielismy sie zameldowac



Potem zas obeszlismy poklad dookola, zeby jeszcze raz obfotografowac widoki jakie sie z niego rozposcieraly




Oczywiscie najladniej wygladala przeciwna strona portu



Choc ciagle jest ona w czasie konstrukcji i maszyny budowlane zaklocaja elegancje tego miejsca



Kawalek dalej strzelista sylwetka centrum finansowego goruje nad wszystkimi innymi budynkami



Tak samo zreszta jak jego jeszcze wyzszy sasiad po przeciwnej stronie ciesniny



Nasza powrotna droga  prowadzila ta sama trasa ktora wplywalismy



Po chwili zostawilismy wiec za soba centralna czesc miasta z jej wspanialymi biurowcami



I zaczelismy posuwac sie wzdluz blokow mieszkalnych



  Z ktorych te mniejsze, jak naliczylismy, mialy po 40 pieter, a te wyzsze siegaly 60 ciu



Plynac wzdluz ciesniny mijalismy inne turystyczne, ale duzo mniejsze stateczki wracajace do portu



Nadwodna autostrada jeszcze do niedawna pelna spieszacych do domow samochodow juz opustoszala



Powoli tez zamieral ruch przy nowym porcie morskim , ktory przeksztalcony zostal ze starego lotniska



Nadchodzil zmrok, wiec w oknach zaczynalo sie ukazywac coraz wiecej swiatel



Ktore jak choinki rozswietlaly wysokie bloki mieszkalne



Widoczne byly rowniez lampy uliczne obrysowujace linie wybrzeza, odbijajace sie pieknie w spokojnej wodzie



Powoli doplywalismy do najdalszych budynkow ulokowanych niedaleko ujscia do morza



I wkrotce takze i je zostawilismy za soba



  Rozswietlona linia miasta widoczna byla jeszcze jakis czas na horyzoncie, ale wkrotce potem zanurzylismy sie w zupelna ciemnosc



Trzeba wiec bylo przeniesc sie do wnetrza statku, gdzie czekala na nas kolejna kapitanska impreza



Znowu wiec trzeba bylo ubrac sie troche uroczysciej



A potem udac sie na drinka do jednej z sal balowych



No a na koniec, na wieczna rzeczy pamiatke skusilismy sie nawet na portretowe zdjecie



Po kolejnych paru dniach na morzu, zapalanowany mielismy pstoj w Szanghaju



  Ale niestety nic z tego nie wyszlo, bo ze wzgledu na ogromna mgle zadnych statkow nie wpuszczano do portu



Przy wejsciu do rzeki stalo na redzie juz strasznie duzo transportowcow, sami doliczylismy sie 91, a i my pokrecilismy sie tam jakis czas, ale poniewaz pogoda nie rokowala nadziei na zmiane, wiec po 6-ciu godzinach kapitan zrezygnowal z czekania i ruszylismy dalej



Zostawiajac za soba niespelnione plany i zachodzace we mgle slonce

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 4 odwiedzający (43 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=