alek-ewa2
  Indie - Agra
 


Indie



Z Orchhy czekala nas kolejna jazda pociagiem do Agry



Tym razem byla to jednak dzienna podroz, wiec skoro swit zjawilismy sie na malowniczym dworcu kolejowym, gdzie jak widac ruch byl juz wielki



Jakos jednak zdolalismy znalezc dla siebie miejsca siedzace na peronowych lawkach i oddalismy sie cierpliwemu oczekiwaniu na nasz srodek transportu



Na szczescie pociag nie spoznil sie zbyt wiele, wiec wkrotce zaladowalismy sie do jego dosc marnie wygladajacych przedzialow i ruszylismy w droge



Jak juz wspominalismy, naszym celem byla Agra, slynaca przede wszystkim z jednego z cudow swiata tego jakim jest Taj Mahal



Zanim sie tam jednak wybralismy, mielismy troche czasu aby odpoczac po naszej kilkugodzinnej jezdzie, co wykorzystalismy na rozpoznanie okolicy, gdzie znajdowal sie nasz hotel



No i okazalo sie, ze w tym miejscu miasto wygladalo dosc nowoczesnie, a jego ulice byly czyste i zadbane



No a najwazniejsze, ze razem z naszymi wspoltowarzyszami podrozy udalo sie nam znalezc cos do jedzenia w zachodnim stylu



Po paru godzinach odpoczynku ruszylismy w strone ulokowanego nad rzeka Yamuna, Taj Mahal, ktory byl pierwszym miejscem zwiedzonym przez nas w Agrze



Taj Mahal jest wspanialym mauzoleum wystawionym przez jednego z wladcow z dynastii Wielkich Mogolow Szachdzahana dla swojej ukochanej malzonki, ktore umieszczone jest w pieknych ogrodach, a caly kompleks zachowuje bardzo symetryczny ksztalt symbolizujac rajskie ogrody



W Taj Mahal bylismy juz rok wczesniej, ale tym razem na teren kompleksu weszlismy z drugiej strony, brama wschodnia, ktora akurat byla pieknie oswietlona zachodzacym sloncem



Po wejsciu na pierwszy dziedziniec trzeba bylo jeszcze kawalek dojsc do glownej bramy wiodacej do centralnych ogrodow



Oczywiscie juz ona byla wspanialym arcydzielem sztuki, a swoim ogromem dominowala nad calym terenem



Nic jednak nie moglo dorownac pieknu i harmonii glownego budynku mauzoleum, ktorego wspaniala sylwetka rysowala sie dumnie na tle blekitnego nieba



Jego przepiekny ksztalt, tak charakterystyczny dla architektury muzulmanskiej, podkreslal jeszcze bialy kolor marmuru z ktorego zostal zbudowany oraz zielen otaczajacych go ogrodow



Ktore przeciete byly kanalami wodnymi dzielacymi je na cztery czesci, a zbiegajacymi sie w ich centralnym punkcie



Najpiekniejszy widok z tego miejsca rozciagal sie oczywiscie w strone mauzoleum, ktore przegladalo sie w spokojnej wodzie kanalu wiodacego w jego strone



W tym newralgicznym punkcie zbieralo sie oczywiscie najwiecej zwiedzajacych, ale jakims cudem udalo sie znalezc mala luke, zeby i nas wspolnie tam uwiecznic



Kolejne tlumy przewalaly sie przy samym mauzoleum, wiec powaznie zaczelismy sie obawiac, czy w danym nam czasie zdazymy do niego wejsc



Tak czy inaczej podazylismy szybko w strone wspaniale ozdobionego wejscia, do ktorego wiodla kilkuset metrowa kolejka



Juz wiec prawie stracilismy nadzieje, ale na szczescie okazalo sie, ze poniewaz mielismy bilety 10 razy drozsze od tych sprzedawanych Hindusom, to przyslugiwalo nam na nie wejscie poza kolejnoscia



Oczywiscie skrzetnie z tego skorzystalismy i wkrotce znalezlismy sie we wspanialym wnetrzu tej niesamowitej budowli



Ktorej centralna czesc otoczona byla misternie wyrzezbionym w marmurze ogrodzeniem zaslaniajacym dostep do glownej atrakcji tego miejsca



Jaka byly dwa przepieknie ozdobione marmurowe sarkofagi, z ktorych ten srodkowy mniejszy nalezal do przedwczesnie zmarlej w wieku 38 lat zony Szachdzahana Mumtaz Mahal, a ten wiekszy z boku wystawiny zostal wladcy po jego smierci 35 lat pozniej



W sumie jednak nie sa to prawdziwe groby, poniewaz te orginalne, zreszta rownie wspaniale, umieszczone sa w podziemiach Taj Mahal, gdzie nie ma wstepu



Cale mauzoleum jest rowniez zbudowane z bialego marmuru, a jego powierzchnia pokryta jest tysiacami kamieni szlachetnych i polszlachetnych oraz dekoracjami kaligraficznymi z czarnego marmuru



Jednym slowem byla to i jest do dzis budowla nie majaca swojego porownywalnego odpowiednika na ziemi i nic dziwnego ze zostala ona wpisana na liste UNESCO jako klejnot sztuki muzulmanskiej w Indiach i jedno z ogolnie uznanych arcydziel swiatowego dziedzictwa



Po wyjsciu z mauzoleum, tak jak podczas naszego poprzedniego pobytu, postanowilismy obejsc je dookola, ale najpierw rzucilismy okiem na rozciagajaca sie spod niego przepiekna panorame ogrodow i zamykajaca je brame



Po prawej stronie znajdowal sie jeden z dwoch czerwonych blizniaczych budynkow meczetopodobnych, ktory jednak ze wzgledu na swoje polozenie po wschodniej stronie nie mogl byc meczetem, wiec wykorzystany zostal jako dom goscinny



Z kolei od tylu, tarasy mauzoleum wiodly wzdluz spokojnie wijacej sie rzeki Yamuny, ktora akurat w tym miejscu ostro skrecala


 
Natomiast po przejsciu na druga strone zostalismy zaatakowani przez barwnie i tradycyjnie ubrane hinduskie dziewczyny, marzace o zdjeciu z siwym i egzotycznie dla nich wygladajacym starszym panem



Taj Mahal prezentowal sie z tej strony chyba najladniej, jako ze oswietlalo go zachodzace slonce



Po drugiej zas stronie ogromnych tarasow usadowil sie meczet bedacy lustrzanym odbiciem budowli po przeciwnej stronie mauzoleum



Rowniez on zbudowany byl z czerwonego kamienia i ozdobiony pieknymi rzezbami i inkrustacjami



  A patrzac spod niego na Taj Mahal zadowoleni bylismy, ze juz w nim bylismy, bo tlumy ludzkie i kolejki do wstepu zrobily sie jeszcze wieksze



Potem juz ruszylismy w droge powrotna wzdluz glownego kanalu, na ktorego koncu widoczna byla potezna brama wejsciowa



Do ktorej powoli sie zblizalismy, choc wiekszosc ruchu ciagle skierowana byla w odwrotna strone i to mimo ze nadciagal juz wieczor



A po kolejnych 20 minutach zrobilo sie zupelnie ciemno, ale my bylismy juz na handlowych ulicach poza kompleksem i wkrotce potem powrocilismy do hotelu



Nastepnego dnia rano opuszczalismy juz hotel, wiec trzeba bylo spakowac sie na droge



Ale po zapakowaniu bagazy mielismy w planie zwizytowac jeszcze jedna atrakcje znajdujaca sie w obrebie Agry



Stanowil ja tzw Czerwony Fort bedacy zespolem budowli fortecznych i palacowych, ktorego budowe w 1565 roku rozpoczal  Akbar Wielki, bedacy jednym z najpotezniejszych cesarzy indyjskich pochodzacych z dynastii Wielkich Mogolow



Fort zamkniety jest w obrebie ogromnych murow zewnetrznych wykonanych z blokow czerwonego piaskowca, ktore ciagna sie na dlugosci 2,5 km siegajac na wysokosc 20 metrow



Po przejsciu pierwszej bramy wchodzi sie na maly dziedziniec prowadzacy do drugiej i jeszcze potezniej wygladajacej bramy



Ktora wiedzie na kolejny dziedziniec bedacy jakby wnetrzem barbakanu



Chroni on dostepu do trzeciej i najwazniejszej bramy zwanej kiedys Lahore Gate, a obecnie znanej jako Amar Singh Gate



Po przejsciu bramy trzeba isc kilkadziesiat metrow po rampie wiodacej pod gore i otoczonej z dwoch stron wysokimi murami



  Az w koncu dochodzi sie do kolejnej bramy prowadzacej na dziedziniec wewnetrzny odgrodzony od reszty fortu murami wewnetrznymi



Tym razem jednak przez nia nie wchodzilismy tylko skierowalismy sie w strone palacu zbudowanego po tej stronie murow



Byl nim tzw Jahangir Mahal, ktory zbudowany zostal przez Akbara i jest on jednym z najwczesniejszych i do dzis zachowanych budowli z czasow rzadow tego wladcy



Palac ten stanowil glowna zenana, czyli miejsce zamieszkania przez kobiety nalezace do rodziny krolewskiej i byl zamieszkany przede wszystkim przez zony Akbara



Przez chwilke zatrzymalismy sie przed jego wejsciem, a nasz przewodnik opowiadal historie tego miejsca calej naszej grupie



Co zreszta nie przeszkodzilo nam w podziwianiu wspanialej architektury tego palacu



  A piekne i misternie wykonane rzezbienia byly rowniez ozdoba wszystkich komnat



Po przejsciu kilku z nich znalezlismy sie na wewnetrznym dziedzincu



Ozdobionym przez bogato rzezbione podcienia



A na pietrze wokol calego dziedzinca ciagnely sie kruzganki, natomiast na dachu znajdowaly sie szerokie tarasy



Po krotkiej chwili podziwiania dziedzinca i jego otoczenia weszlismy znowu w podcienia z bogato rzezbionymi scianami



A stamtad udalismy sie przez labirynt kilku pokoi, ktory zaprowadzil nas na tyl palacu



Znajdowal sie tam jego tylny dziedziniec, na ktory mozna bylo wyjsc bezposrednio z wielu komnat palacowych



Od strony rzeki natomiast staly wysokie mury, po ktorych tylko malpy mogly sie wspinac



Do Jahangir Mahal przytykal kolejny palac zwany Shahjahani Mahal, bedacy rezydencja cesarza, ktory skladal sie z ogromnego holu i kilku bocznych pokoi



Posiadal on takze osmiokatna wieze, z ktorej tarasow roztaczal sie wspanialy widok na rzeke


Widac stamtad bylo nawet oddalony kilka kilometrow Taj Mahal, ktory jednak ginal w zamglonym lub zanieczyszczonym w tym momencie powietrzu



Idac dalej przedostalismy sie na jego druga strone i na teren kolejnego palacu zbudowanego przez Shah Jahana w latach 1631-1640



Wszystkie sciany nowego palacu, a takze wschodnia sciana Shahjahani Mahal, tez wykonane byly z czerwonego piaskowca, ale zostaly zagipsowane na bialo, a mode ta wprowadzil wlasnie Shah Jahan



Dziedziniec palacowy stanowily piekne ogrody Anguri Bagh, na srodku ktorych umieszczona byla fontanna i byly one terenem odpoczynku i relaksu dla kobiet mieszkajacych w palacu



Najpiekniejsza tamtejsza budowla byl tzw Khas Mahal, bedacy prywatna krolewska rezydencja zbudowana przez Shaha Jahana dla swoich ulubionych corek, Jahanary i Roshanary, z ktorych kazda dostala jeden z dwoch zlotych pawilonow usytuowanych po obu stronach glownego budynku



Byl on w zasadzie rowniez ogromnym pawilonem skladajacym sie z otwartego tarasu oraz wielkiego holu



Z ktorego prowadzily boczne drzwi prowadzace do bocznych zlotych pawilonow



Khas Mahal byl przepieknie ozdobiony malowidlami sciennymi znajdujacymi sie rowniez na suficie oraz przystrojony zlotymi dekoracjami



Rownie wspaniale udekorowane byly alkowy okienne pokryte misternymi ornamentami glownie o motywach roslinnych i geometrycznych



A same okna wychodzace na rzeke, byly tradycyjnie zabudowane specjalna kratka, aby kobiety nie byly widoczne z zewnatrz



Po krotkim pobycie w glownym budynku Khas Mahal, przeszlismy na jego lewa strone, gdzie znajdowal sie zloty pawilom Jahanary, skad z kolei mozna bylo dostac sie do osmiokatnej wiezy zwanej Musamman Burj



Prowadzil do niej maly dziedziniec, nad ktorym gorowala budowla bedaca sala audiencji tzw Divan-i-Khas, a wieza ulokowana byla po prawej jego stronie



Musamman Burj byl wieza zbudowana poczatkowo z piaskowca i taka ja uzywali Akbar i Jahangir



Natomiast Shah Jahan kazal ja przerobic na marmurowa i przynajmniej sam z tego skorzystal , poniewaz spedzil on tam w areszcie domowym ostatnie 8 lat swojego zycia, uwieziony przez swojego syna Aurangzeba

 

Budowla ta byla rowniez wielkim arcydzielem sztuki zarowno budowlanej jak i zdobniczej, no a najwazniejsze ze jej piec bokow wychodzilo na otwarty balkon, skad rozposcieral sie widok na rzeke i na Taj Mahal, gdzie spoczywala ukochana malzonka Shah Jahana, i fakt iz przez cale lata mogl on spogladc w tamta strone uczynil jego niewole nieco lzejsza



  Z dziedzinca przed wieza widoczne byly tez ogromne mury fortecy i taras wyzszego pietra



Aby jednak sie do niego dostac trzeba bylo znowu wyjsc na zewnatrz i przejsc przez komnaty palacowe



Po wyjsciu na gore znalezlismy sie na gornych kruzgankach kolejnego palacu, ktory zwany byl Macchi Bhawan lub Fish Palace czyli palac Rybny



Nazwa ta pochodzi od tego, ze na jego dziedzincu ulokowane byly kiedys fontanny i zbiorniki wodne, w ktorych hodowano zlote rybki



Na poludniowej czesci palacu znajdowal sie wielki taras przy ktorym wyrastal pawilon zwany Divan-i-Khas bedacy sala prywatnych audiencji cesarza  



Z tarasu tego bardzo dobrze widoczna byla wieza Musamman Burj oraz rysujaca sie w dali sylwetka Taj Mahal



Natomiast parterowe pomieszczenia palacu uzywane byly jako skarbiec



I jeszcze jeden rzut oka na Divan-i-Khan oraz ogromny taras przed nim, a potem juz znalezlismy sie na zewnatrz palacu



Po ktorego drugiej stronie znajdowala sie kolejny pawilon audiencji, ale publicznych zwany Divan-i-Am, ktory byl duzo wiekszy i mogl poszczycic sie wspanialymi kolumnadami



  A tron cesarza ulokowany byl w glebi pawilonu, w przepieknie ozdobionej alkowie polaczonej drzwiami z Macchi Bhawan



Na dziedzincu przed Divan-i-Am znajduje rowniez nieco innego rodzaju ciekawostka  jaka jest grob Johna Russela Colvina, brytyjskiego lorda bedacego zarzadca polnocnych terenow Indii, ktory w 1857 roku zmarl w forcie na cholere, podczas jego oblezenia przez powstancow walczacych o wyzwolenie Indii



Natomiast po wschodniej stronie placu widoczny byl stary meczet zwany Moti Masjid zbudowany przez Shah Jahana



Ktory jednak nie byl dostepny do zwiedzania, wiec jeszcze tylko przez chwile pokrecilismy sie na placu i ruszylismy do wyjscia



W strone szerokiej bramy, ktora prowadzila na rampe wyjsciowa



A to jeszcze ostatni rzut oka na palace i potezny Divan-i-Am



I wkrotce znowu znalezlismy sie przed brama wejsciowa do tego monumentalnego obiektu, swiadczacego o potedze wladcow ktorzy go zbudowali



A potem popedzilismy juz prosto na dworzec kolejowy,  gdzie mielismy dosc niebezpieczne spotkanie ze sploszonymi krowami, ktore o malo nie skonczylo sie bardzo zle, ale na szczescie uniknelismy tragedii i w calosci znalezlismy sie na peronie, skad pociag mial nas zabrac do Delhi

 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (14 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=